|
|
||||||
|
|
|||||||
|
|
|||||||
|
Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Ministrowa albo zona premiera. Zabraklo mi odwagi. Poszedlem do niej nastepnego dnia. Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy
|
|||||||